Brak motywacji – gdzie ta wiosna?

Zima już za bardzo zaszła mi za skórę. Śnieg, który sypie prosto w oczy; lód na chodnikach, przez co często robię prawie szpagat – jeszcze ani razu nie zaliczyłam gleby – i tak zawsze po dziwnej akcji z wymachiwaniem rękami oglądam się dookoła czy ktoś tą moją desperacką próbę utrzymania się na nogach widział. Odśnieżanie samochodu – odśnieżając auto, zaśnieżam siebie. Chyba moja technika się nie sprawdza. I to wszędobylskie zimno! i mój wiecznie czerwony nos z tego powodu. Mam dość – czekam na wiosnę.

Jakiś czas temu jeden z moich psów doszedł na drugą stronę tęczy. Oba są znajdami, przygarniętymi przez moich rodziców z wielkim sercem. Trzymać proszę kciuki – jeśli wszystko pójdzie dobrze, po weekendzie przyjedzie do mnie sunia ze szczeniakiem, bezdomniak spod Łodzi. Oby się wszystko udało – na pewno spotka je w tym domu wielka kupa szczęścia. No i pewnie parę innych kup, zanim się nauczą śmigać na smyczy po ogrodzie 🙂 ale takie to już uroki posiadania zwierzaków w domu… 🙂 wszystko z czasem. A gdybyście szukali bezdomniaków – polecam FB – profile aktualizowane na bieżąco, szybki kontakt z osobami odpowiedzialnymi za adopcję – pomagajmy, bo warto.

Tyle rzeczy dzieje się w koło że już nawet nie mam siły komentować. Przeczytałam ostatnio książkę – „Katarzyna Wielka. Gra o władzę” i powiem wam – spodziewałam się czegoś mocniejszego, a na pewno o innym zakończeniu. Pytaniem jest, czy moje oczekiwania były aby słuszne? Może mam wyrobione oczekiwanie na wielkie BUM na końcu, szybką akcję pełną zwrotów i szczęśliwe/lub nie zakończenie, co wynika z utartego już schematu wielu książek na naszym rynku? Tutaj książka przypomina formą pamiętnik – narratorem jest zauszniczka (szpieg/donosicielka) carycy Elżbiety, opowiadająca pojawienie się na dworze Katarzyny, która w przyszłości okaże się jej następczynią. Świetny obraz ówczesnej Rosji, wiele nawiązań do wydarzeń historycznych, myślę że warto przeczytać. Autorką książki jest Ewa Stachniak.

Reklamy