Krzysztof – Poszukiwacz złota

Krzysztof Rutkowski… czego to on już nie szukał. Włącznie z małą Madzią. A teraz? teraz przyszedł czas na złoto.  Dużo złota. Każdego by kusiło, takie ładne, złote, błyszczące… bling bling. Bo znając życie – pewnie niedługo się okaże że nawet jeśli żadne złoto nigdy nie istniało, to on i tak je znajdzie. No bo przecież nie ma dla niego rzeczy niemożliwych. A jak zamierza go szukać? No właśnie – jak można wynosić złoto – no bo przecież nie przelewem na konto. W walizkach? za ciężkie. No to może taczki? I czy złoto zostawia jakieś ślady?

Specjaliści od szukania złota zwykle najpierw szukaj jego okruchów… no więc może coś się ukruszyło? A co jeśli ktoś (o ile istniało) już je przetopił? I np. teraz jakaś miła pani nosi sobie pierścionek przetopiony z kawałka sztabki? Albo jakieś fajne kolczyki… I poszukiwacz podbiegnie do takiej pani, z błyskiem w oku zrywając jej te kolczyki z uszu (opcjonalnie pierścionek z palca), i może… no właśnie, może to będzie miłość od pierwszego… złota?!

Może ja też zostanę poszukiwaczem złota. Tylko nie wiem – powinnam ubrać się a’la Sherlock w pelerynę a w dłoń zabrać dużą lupę, czy raczej powinnam przyjąć taktykę – kilof i w góry? (względnie sitko i nad rzekę). Nie mogę się zdecydować… No, ale przecież zawsze mogę otworzyć parabank.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s